Tym razem poważniejszy bo spowodował że motocykl musiał wrócić do domu na lawecie. W czasie powrotu ze śmigania po górskich winklach sprzęt zdecydował że TU mu się strasznie podoba i po prostu ... przestał jechać (objawy podobne jak przy zapchanym filtrze paliwa).
Jutro chłopaki mają się nim zajmować. Zobaczymy co wykombinują...
niedziela, 17 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)