Okazuje się, że zarejestrowanie motocykla w Naszym Pięknym Kraju Nad Wisła nie może odbyć się bezproblemowo. Mam wrażenie, że urzędasy na każdym kroku kombinują jakby tu Kowalskiemu dop****olić.
Przykład z dzisiaj: żeby zarejestrować motocykl kupiony za granicą potrzebne jest (oprócz umowy, dowodu rejestracyjnego, badania technicznego) zaświadczenie o zwolnieniu z VATu. Jest to kartka formatu A4 (sztuk jeden) na której pisze że Jaś Kowalski nie musi płacić złodziejskiego podatku od motocykla który kupił za swoje ciężko zarobione pieniądze. Aby otrzymać taki kwitek należy zostawić w urzędzie UWAGA 150 PLN. I odczekać urzędowe 7 dni.
I jeśli komuś wydaje się, że urzędnik poproszony grzecznie wyda taki kwit od ręki to jest w błędzie. Urzędnik na moje pytanie (owego siódmego dnia czekania) o to kiedy będzie to w końcu gotowe odpowiedział: "TRUDNO POWIEDZIEĆ".
WITAMY W POLSCE!
Przykład z dzisiaj: żeby zarejestrować motocykl kupiony za granicą potrzebne jest (oprócz umowy, dowodu rejestracyjnego, badania technicznego) zaświadczenie o zwolnieniu z VATu. Jest to kartka formatu A4 (sztuk jeden) na której pisze że Jaś Kowalski nie musi płacić złodziejskiego podatku od motocykla który kupił za swoje ciężko zarobione pieniądze. Aby otrzymać taki kwitek należy zostawić w urzędzie UWAGA 150 PLN. I odczekać urzędowe 7 dni.
I jeśli komuś wydaje się, że urzędnik poproszony grzecznie wyda taki kwit od ręki to jest w błędzie. Urzędnik na moje pytanie (owego siódmego dnia czekania) o to kiedy będzie to w końcu gotowe odpowiedział: "TRUDNO POWIEDZIEĆ".
WITAMY W POLSCE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz